![]() ![]() |
7.02.2010, 11:16
Post
#1
|
|
|
Mazda ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 122 Dołączył: 27-12 09 Użytkownik nr: 67 |
Macie może jakiś sprawdzony sposób, jak wydostać się z miejsca, w którym utknęliśmy ze względu na śliskie podłoże? Miałem ostatnio taką nieprzyjemną sprawę, gdy chciałem być uprzejmy i zatrzymałem się, by przepuścić panią, a potem nie mogłem ruszyć z miejsca. Koła kręciły mi się w kółko, ale samochód w żaden sposób nie chciał ruszyć. Ostatecznie posadziłem narzeczoną za kierownicą, a sam pchnąłem samochód, choć był to również niesamowity wyczyn przy tak śliskiej drodze.
Moglibyście podrzucić mi kilka Waszych pomysłów na walkę z lodem? |
|
|
7.02.2010, 12:38
Post
#2
|
|
|
Ford ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 103 Dołączył: 3-11 09 Użytkownik nr: 44 |
Najlepszy sposob sam opisales, wystarczy wypchnac samochod. Podobno jak sie zakopiesz w głebokim sniegu to pomaga upuszczenie powietrza z kol, ale jak nie masz pompki to pozniej dalej nie pojedziesz. Jak sie slizgasz na lodzie to raczej wiele nie zrobisz, zawsze mozna isc na pobocze i troche jakiegos piachu podrzucic pod kolo zeby zlapac przyczepnosc.
|
|
|
11.02.2010, 6:59
Post
#3
|
|
![]() BMW ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 292 Dołączył: 29-09 09 Skąd: Pruszcz Gdański Użytkownik nr: 32 |
Sądzę, że pomoc drugiej osoby zawsze się przyda, niezależnie od tego, czy stoimy w głębokim śniegu, czy na lodzie
Moim zdaniem dobrze jest wozić ze sobą coś, czym mógłbyś podsypać koła. W bagażniku z reguły jest dużo miejsca i wożenie ze sobą worka piasku, żwirku, czy nawet zwykłej ziemi nie powinno być najmniejszym problemem. Kiedy koła już będą miały lepszą przyczepność, na pewno bez problemu odjedziesz. |
|
|
11.02.2010, 12:44
Post
#4
|
|
![]() Porsche ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 363 Dołączył: 26-09 09 Skąd: Kielce Użytkownik nr: 26 |
Ja jestem zwolennikiem puściutkiego bagażnika, wożę tylko tyle, ile mieści się w schowkach pod podłogą. Wiec wożenie żwirku, piasku, soli, łopaty itp. klamotów nie wchodzi w grę. Gdy już zdarzy się utknąć na lodzie, to zawsze znajdzie się ktoś kto troszkę popchnie, tu nie trzeba dużo siły. Ewentualnie można zostawić samochód na biegu żeby sobie buksował kołami i samemu wysiąść i pchnąć.
|
|
|
11.02.2010, 16:50
Post
#5
|
|
|
Mercedes ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 219 Dołączył: 29-09 09 Skąd: Wieliczka Użytkownik nr: 31 |
Ja na szczęście nie mam takich problemów więc moją radą będzie: zmienicie samochody na takie z napędem na 4 koła.
Odkąd jeżdżę suzuki zapomniałem już jak to jest nie móc ruszyć ze skrzyżowania, lub pod ośnieżoną/oblodzoną górkę. Przy ucie z napędem na 2 koła to najlepiej bujać samochód i unieruchamiać go ręcznym żeby się nie cofnął i tak kilka razy aż do skutku. |
|
|
11.02.2010, 21:16
Post
#6
|
|
|
Mazda ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 122 Dołączył: 27-12 09 Użytkownik nr: 67 |
Raczej nie podjąłbym się upuszczania powietrza. Przede wszystkim obawiam się, że nie jest to najlepsze dla samochodu, głównie opon i felg, do tego wymaga sporo czasu, a zwykle raczej go nie mam :-)
Podsypanie kół jest dobrym pomysłem, jednak jakoś nie mam w zwyczaju wozić czegokolwiek ze sobą, zgodnie z mottem: Złe rzeczy zdarzają się innym, nie mi ;-) Ch3cooh co masz dokładnie na myśli pisząc o zostawienie samochodu na biegu? Nie potrafię tego tak do końca zrozumieć. |
|
|
14.02.2010, 21:12
Post
#7
|
|
|
Ford ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 93 Dołączył: 26-10 09 Użytkownik nr: 41 |
Ja mam super sprawdzony sposób - nie wjeżdżaj tam, gdzie widzisz dużo śniegu czy lód. Po co sobie komplikować życie i stwarzać na własne życzenie problemy? Albo jeszcze lepiej - kup sobie worek soli i jak się zakopiesz, to sobie posyp solą, potem zaczekaj 2 godziny i bez najmniejszego problemu wyjedziesz.
Ludzie, po co pchacie się samochodami tam, gdzie poradzi sobie tylko terenówka? A zaparkujcie auto parę metrów wcześniej i przejdźcie się na nogach! |
|
|
22.02.2010, 7:19
Post
#8
|
|
![]() BMW ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 292 Dołączył: 29-09 09 Skąd: Pruszcz Gdański Użytkownik nr: 32 |
Ch3cooh ale w jakim celu utrzymujesz pusty bagażnik? W końcu on jest właśnie od tego, żeby wozić ze sobą przydatne rzeczy. Jeśli mogłabym wziąć ze sobą coś, co ułatwi mi dotarcie do celu, ani chwili bym się nie wahała.
Czerwonko, masz rację, że lepiej w miarę możliwości unikać podejrzanych dróg. Niestety teraz, póki jeszcze wcześnie robi się ciemno, nie jest łatwe ocenianie drogi przed nami. Śnieg jesteśmy w stanie wypatrzeć, natomiast lodu już niekoniecznie. |
|
|
21.03.2010, 10:15
Post
#9
|
|
![]() Ford ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 109 Dołączył: 3-11 09 Użytkownik nr: 43 |
A to nie jest tak, że jak się ma super glanc zimówki to takie rzeczy się nie dzieją? Bo przecież dobre opony dadzą dobrą przyczepność i problem z dyńki.
Teraz to już się robi ciepło, następnym razem to się tym możecie martwić pod koniec roku dopiero. Możecie sobie zapamiętać od razu, że jak się już gdzieś człowiek zakopie, to najgorsze co możecie sobie wymyślić to na siłę stamtąd wyjeżdżać. Jak sobie tak przez kilka minut wyślizgacie pięknie, to będziecie mogli sobie co najwyżej usiąść i poczekać na kogoś z holem. |
|
|
15.04.2010, 15:38
Post
#10
|
|
![]() Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 28 Dołączył: 9-04 10 Skąd: Witkowice Użytkownik nr: 85 |
Opony to sprawa kluczowa, ale kolego na lodzie niestety najlepsze zimówki nic nie zdziałają
-------------------- Motomaniak :D
|
|
|
15.04.2010, 15:47
Post
#11
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 24 Dołączył: 8-04 10 Użytkownik nr: 84 |
Od kiedy miałam podobną sytuację ( ugrzęzłam w śniegu, a spieszyłam się na urodziny do brata...) mam w bagażniku taką małą łopatkę. Wtedy tej łopatki nie miałam i odkopywałam ręcznie ten śnieg, ręce mi zamarzły, na dodatek potem wszystko odchorowałam. Myślę, że taka łopatka dużo nie zajmuje, a zawsze może uratować życie i oszczędzić sporo czasu.
W sumie teraz zawsze patrzę, gdzie parkuję, tamta sytuacja nauczyła mnie abym szukała miejsca gdzie nie ma takich zasp śnieżnych. Czasami wolę zaparkować na strzeżonym parkingu, gdzie wszytko jest odśnieżone, zapłacę kilka złotych - ale mam pewność, że wyjadę. |
|
|
16.04.2010, 21:36
Post
#12
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 26 Dołączył: 13-04 10 Użytkownik nr: 89 |
Dokładnie;) saperka to jest podstawa, w innych krajach jest przepis mówiacy o obowiązku takiego sprzętu nie tylko kamizelka czy trójkąt ostrzegawczy , apteczka itp z tymi parkingami to jest niestety różnie ale jeśli jest strzeżony to raczej jest odśnieżone i nie powinno być problemów z wydostaniem się z parkingu, ale jeśli mówimy o jakichś workach z solą czy piaskiem to juz jest w sumie ekstremalnie zakopane auto, i pewnie wjeżdżalo albo w głęboki śnieg albo w teren lepiej wcześniej jeżeli wiemy ze jedziemy w góry załozyc sobie łańcuchy na koła i ten problem mamy z głowy;]
|
|
|
18.12.2010, 23:32
Post
#13
|
|
|
Porsche ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 355 Dołączył: 11-08 09 Skąd: Rydzyna Użytkownik nr: 10 |
|
|
|
20.12.2010, 22:40
Post
#14
|
|
|
Audi ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 170 Dołączył: 2-07 10 Użytkownik nr: 142 |
Łopata na pewno się przyda, ale trzeba mieć trochę na posypkę na przykład piasek. A podane powyżej rady na linku jest bardzo konkretnie opisane i warto z takiej ściągawki jak sobie poradzić z wyjechaniem z zaspy, skorzystać. A łańcuchy też warto mieć zwłaszcza, ze często poruszamy się po terenie górzystym.
|
|
|
21.12.2010, 19:21
Post
#15
|
|
|
Ford ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 80 Dołączył: 18-11 10 Skąd: Poznań Użytkownik nr: 250 |
MANARA, to zależy gdzie kto mieszka. Mojemu miescu zamieszkania, daleko do terenów górzystych, a szkoda |
|
|
5.01.2011, 20:21
Post
#16
|
|
|
Polonez ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 42 Dołączył: 3-01 11 Użytkownik nr: 279 |
Wszystkie rady które tutaj umieszczamy są dobre. Ale mnóstwo kierowców zapomina o bardzo prostej sprawie która znakomicie utrudnia wyjazd zakopanego pojazdu. Mnóstwo kierowców zapomina o wyprostowanych kołach kiedy chcą się wygrzebać. Koła wyprostowane nie stawiają oporu bocznego w trakcie wyjeżdżania zakopanego autka, przez co nie traci się resztki siły przyczepności na walkę z czymś czego można łatwo uniknąć. Bardzo często widać jak ludzie próbują wyjechać z zasp lub błota, skręcają koła w kierunku w którym chcą wyjechać i gaz do dechy. Na prostych kołach jest to zdecydowanie prostsze. Poza tym, z mechanicznego puntu widzenia na wyprostowanych kołach o wiele mniej obciążamy elementy przeniesienia napędu.
|
|
|
![]() ![]() |
Najczęściej przeglądane
Ostatnio dodane
Najnowsze zdjęcia
| MotoKobiety | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| MotoFoto | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Concept Cars | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| MotoPrzestroga | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Volvo XC60 2,4d Kinetic2009
66.862 km
109.900 PLN
|
Infiniti M37 S Premium2010
18.471 km
194.900 PLN
|
Audi A6 Quattro Avant 3,0 TDI2008
115.000 km
112.300 PLN
|
Infiniti EX30 D GT Premium2010
37.526 km
176.900 PLN
|
Lexus GS450 Hybryda2008
110.875 km
124.900 PLN
|
Volvo S60 Automat2011
34.760 km
112.900 PLN
|
Porsche Cayenne S2007
119.930 km
134.900 PLN
|
Audi A82009
113.018 km
179.900 PLN
|
Volvo XC60 2,4d Automat2009
81.444 km
122.900 PLN
|
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: 21.05.2012 - 16:59 |