Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Głupota bez granic
fish
post 14.12.2009, 14:05
Post #1


BMW
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Dołączył: 24-10 09
Skąd: Zielona Góra City
Użytkownik nr: 40



Ja od zawsze wiedziałam o zasadzie ograniczonego zaufania do innych kierowców. Wiedziałam, że sam fakt, że ja jeżdżę dobrze i w miarę bezpiecznie nie gwarantuje braku wypadków. Niestety mimo tego, że wiem, ktoś tam na górze postanowił mi o tym przypomnieć...

Jechałam odwieźć koleżankę. Tak się składa, że ona mieszka kilka kilometrów poza miastem. Dojazd do niej nie jest zły - jest droga dwukierunkowa, w miarę oświetlona, minusem jest tylko to, że nie ma gdzie wyprzedzić, bo wszędzie są górki, dołki i cała masa zakrętów.
Odwiozłam ją, wracałam już do domu, był już wieczór. Przede mną ograniczenie do 40km/h i ostrzeżenie o dwóch niebezpiecznych zakrętach. Zwolniłam do przepisowej prędkości i jadę, zaczyna się zakręt (dodatkowo zakręt pod górkę). Nagle wypada mi kierowca z naprzeciwka! Jakimś cudem (do teraz nie wiem, jak to się stało), udało mu się uciec na bok (a jechał tak na oko z 70 /h) i nie zderzyliśmy się czołowo. Ja nie miałam gdzie uciec, bo obok drogi stała tylko barierka, a potem to już by było daleeeko daleeeko w dól.
Kiedy zdałam sobie sprawę, co się stało, zaczęłam się cała trząść. Stanęłam na najbliższym przystanku, wrzuciłam światła awaryjne i głęboko oddychałam przez dobre 5 minut.

Nikomu nie życzę spotkania z kierowcą o tak ograniczonym rozumie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
niedźwiadek
post 8.01.2010, 20:01
Post #2


Ford
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 109
Dołączył: 3-11 09
Użytkownik nr: 43



No to współczuję. Bo rozumiem, że on wyprzedzał i Ci pojechał na czołówkę tak? Jak ktoś ma furę za taką kasę, co mu się w głowie nie mieści, to właśnie tak się zachowuje. Od razu chce przyszpanować i pokazać, że jest lepszy niż wszyscy inni. Nic się nie przejmuj, w końcu nic się nie stało. Każda sytuacja czegoś uczy - tak zawsze mówi mój instruktor i chyba ma rację smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rydzyniak
post 8.01.2010, 22:20
Post #3


Porsche
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 355
Dołączył: 11-08 09
Skąd: Rydzyna
Użytkownik nr: 10



Niestety to norma. Dobrze, że miałaś gdzie uciec. Na niektórych drogach nie ma na to szans. Ja takim zawsze życzę, żeby na szczycie wzniesienia zobaczyli nie auto osobowe ale ciężarówkę. Takiego starego Kraza, Kamaza albo inny radziecki czołg. Ciekawe co wtedy by myśleli (jeśli zdązyliby pomyśleć)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
fish
post 9.01.2010, 17:52
Post #4


BMW
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Dołączył: 24-10 09
Skąd: Zielona Góra City
Użytkownik nr: 40



A żebyście wiedzieli, że jak normalnie ludziom nigdy nie życzę źle (bo nie życz drugiemu, co Tobie niemiłe), tak temu raczej by się przydało. Na takich ludzi nie ma innego sposobu. Jak się sami nie sparzą kiedyś na swoim zachowaniu, to będą tak cały czas jeździć i sprawiać, ze inni będą drżeć przy każdej podróży za kierownicą. Mam ogromną nadzieję, że ten człowiek nikomu nic złego nie zrobił.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rob_son
post 9.01.2010, 20:57
Post #5


Polonez
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Dołączył: 18-12 09
Użytkownik nr: 60



Należałoby go dogonić, wysadzić z a kierownicy i wybić kilka zębów.
Sam miałem podobną sytuację. Gość z przeciwka wyprzedzał ciężarówkę i trochę się przeliczył. Ja jechałem z przeciwka, musiałem uciec na pobocze, dwóch innych kierowców za mną to samo i kierowca z tego tira też przytulił się do pobocza, dzięki czemu tamten zmieścił się w ostatniej chwili.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elajla
post 26.04.2010, 21:08
Post #6


Ford
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 81
Dołączył: 19-04 10
Skąd: Południe
Użytkownik nr: 100



Oooo matko, ja bym już dostała zawału na Twoim miejscu. Dobrze że umiałaś trzeźwo ocenić sytuację i uciec gdziekolwiek. Ja bym chyba spanikowała i schowała głowę między kolana albo na oślep zjechała w te barierki. No ale niestety są na ulicach wariaci którzy sądzą, że grają w filmie "Oszukać przeznaczenie". Mnie się wydaje, że tacy to chcą grać w filmie "Igrając ze śmiercią". Ale najgorsze jest to, że szarżując po ulicach nie narażają tylko swojego zdrowia i życia ale również tych kierowców którzy jeżdżą przepisowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gabi
post 12.05.2010, 14:08
Post #7


Syrena
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Dołączył: 8-05 10
Użytkownik nr: 111



O tak taki głupie nie powinien dostać prawa jazdy. Już nie chodzi o jego życie, nich sobie robi co cche ze swoim zyciem. tutaj chodzi o zycie innych, jeśli chce siebie zabić to ok, ale niech mysli o innych. Niektórzy jeżdzą bardzo ostrożnie, przepisowo itd, a przez takich świrów i tak mogą mieć wypadek. Moim zdaniem powinno się coś z tym zrobić. Albo nastarszyc ich tak, że przemyśla swoje zachowanie albo sama nie wiem co...może źle uczą na prawku?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
robertos
post 7.07.2010, 20:54
Post #8


Bentley
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 567
Dołączył: 3-07 10
Użytkownik nr: 145



Właśnie takie niepozorne górki i zakręty są najgorsze. Często na zwykłych drogach nie ma linii ciągłej, która ma przypominać o zakazie. Ale jednak... Spotkałem kiedyś takiego Pana, który ledwo wyszedł z czołówki. Przez ponad tydzień leżał w śpiączce. Kobitka wyjechała mu właśnie na górce. Miał bardzo dużo szczęścia, że nie jechał jakimś tico czy coś w tym stylu, bo lekarze i tak mu nie dawali sporych szans na przeżycie. Oby to było przestrogą dla wszystkich. Nawet tych, którzy jeżdżą ostrożnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sandan
post 7.07.2010, 21:39
Post #9


Audi
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 171
Dołączył: 29-06 10
Skąd: silesia
Użytkownik nr: 134



Wyprzedzanie na wierzchołku to główne grzechy polskich kierowców bezmózgowców. Takich przypadków zaobserwowałem w ostatnim miesiącu z trzy razy. I nie ma znaczenia kto jakim jeździ samochodem, bogaty czy biedny, cwaniak czy normalak. ja nazywam takich kierowców debilami, który nie powinien mieć uprawnień do kierowania samochodem. Zauważyłem także, że za kierownicą różnych, różniastych firmowych busów zasiada co raz więcej młokosów, którzy "żyłują" te samochody ile fabryka daje, nagminne wyprzedzanie na trzeciego, nadmierna prędkość itd. To także świadczy o bezmózgowiu polskich pracodawców, powinni się zastanowić przecież ci kierowcy korzystają z ich samochodów-to ich majątek, nie mówiąc o przewożonym towarze i tym podobnym. Nie zakladają ryzyka utraty części majątku swojej firmy. /dziwne!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mariusz123
post 8.07.2010, 13:21
Post #10


Polonez
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Dołączył: 2-07 10
Skąd: Łódź
Użytkownik nr: 139



Całkiem niedawno spotkałem się z niefrasobliwym kierowcą - nie dość, że przez dwa (dwa!) zakręty próbował mnie wyprzedzić (zakręty jeden po drugim), ale nie mógł, bo wciąż coś znienacka wyjeżdżało, to jeszcze narwaniec machał do mnie (podczas wyprzedzania - gdy mu się to udało w końcu...) i coś krzyczał. Po takich wybrykach innych ludzi aż ochota do jazdy się gdzieś ulatnia... A Twoja historia, fish, to horror. Niczego aż tak niebezpiecznego jeszcze nie przeżyłem i mam nadzieję, że się z tym nie spotkam :|
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piotrsze
post 10.07.2010, 22:43
Post #11


Fiat
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 74
Dołączył: 1-07 10
Użytkownik nr: 138



gratuluje trzeżwości oceny sytuacji. Miałem kiedyś dziwną sytuację w Łodzi. podjeżdzam sobie do skrzyżowania droga jest 4 pasmowa rozdzielona pasem zieleni na dwa kierunki, po dwa pasy na każdy. Nagle widzę jak panna jakaś po prostu gna pod prąd, szczęściem lewym pasem jechałą, ja prawym, więc mnie spokojnie minełą. Wyjeżdżała z prawej strony skrzyżowania i jak skręcała to pewnie jej się pasy ruchu pomyliły. Niemniej chodzi mi o to, że byłem tak zaskoczony, że można taki manewr wykonać, że jechałem dalej, lekko zdębiałem i jak byśmy się zderzyli to nawet nie wiedziałbym jak zareagować bym powinien. Zaskoczenie na maksa wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
adelajda
post 28.09.2010, 8:30
Post #12


Audi
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Dołączył: 26-08 10
Użytkownik nr: 167



Ja miałam podobno sytuacje jak Fish. Też staram się stosować zasadę ograniczonego zaufania i przede wszystkim wiem że nawet najlepszemu kierowcy może się przytrafić wypadek. Ale to co mi się przytrafiło to szczyt brawury kierowcy. Shizą każdego dużego miasta jest to iż rano do centrum zawsze są korki i stoją sobie samochodziki posłusznie jeden za drugim poruszając się żółwi tempem. Swego czasu jak jeździłam do pracy odwoziłam dziecko do mojej mamy, akurat mam tak dobrze że jadę w przeciwną stronę i mam wolną drogę. Któregoś dnia też tak sobie jechałam stoją oczywiście samochody i jest sobie zakręt i nagle z zakrętu pod prąd jedzie sobie audi prosto na mnie. Na szczęście w bok była ulica i miałam gdzie odskoczyć. Pan kierowca po prostu stwierdził ze nie będzie sobie czekał w tym korku i pojechał sobie lewym pasem a przy okazji że mógłby spowodować wypadek to nawet mu nie przyszło do głowy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PABLO
post 24.11.2010, 12:50
Post #13


Ford
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 80
Dołączył: 18-11 10
Skąd: Poznań
Użytkownik nr: 250



Pewnego zimowego popołudnia wracałem z Tczewa. Zmierzchało. Jadę spokojnie i bez szaleństw bo zmęczony byłem, a i pogoda nie rozpieszczała. Przede mną na drodzę nasz wspaniały Maluch 126p, tak tak! Patrzę i oczom nie wierzę. Maluch jedzie od prawej strony szosy do lewej...Mrugnąłem myśląc, że wzrok płata mi figla. Ale nie! I znowu buja się ta łupinka na drodze aż w końcu bach i wpadła do rowu. Stanąłem na poboczu i biegnę do tego fiacika spodziewając się znaleźć kogoś z nieco "wczorajszą" perspektywą. Jakież było moje zdumienie gdy ze środka wygramoliła się pewna pani w średnim wieku (cała i zdrowa) i przepraszając za kłopot tłumaczyła, że chciała zadzwonić i telefonu szukała. Nie wiedziała czy jest w torebce (po prawej) czy ma go może na fotelu(niejako pod sobą) po lewej. Zaniemówiłem...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MANARA
post 24.11.2010, 14:57
Post #14


Audi
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 170
Dołączył: 2-07 10
Użytkownik nr: 142



No to Pablo trafiłeś na "inteligencję", aż się scyzoryk w kieszeni otwiera. Naprawdę ta historia jest jak z kosmosu, nie do uwierzenia, po prostu to bardzo musiała być "inteligentna" kobieta, aż strach pomyśleć, jeżeli taki człowiek wykonuje pracę na rzecz ludzi, odpowiada za nich za ich bezpieczeństwo. Ale jak to w Polsce nikt za nic nie odpowiada jak coś się stanie tylko trzeba sobie znaleźć kozła ofiarnego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
szaroczarna
post 25.11.2010, 20:07
Post #15


Mazda
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 133
Dołączył: 21-11 10
Skąd: Poznań
Użytkownik nr: 253



Głupota bez granic ... pewnego razu wracam z pracy. Przepycham się przez miasto, słucham sobie muzyczki. Całkiem niezły nastrój, pomimo zbliżającej się godziny szczytu i widma mega korków. Ostatnie skrzyżowanie, przed prostą i wmiare przepustową ale z dużym natężeniem ruchu, drogą do domu. Jadę sobie spokojnie,podśpiewując sobie pod nosem i nagle ku mojemu zdziwieniu jadący przede mną samochód zatrzymuje się. Szybko hamulec, pisk, za mną kolejne piski opon. Zaznaczam, że to była droga A2, sporo szybko jadących samochodów. Wysiada z niego zdenerwowana pancia i wyciaga wymiotujące dziecko. Zaczyna je wycierać chusteczkami. Patrzę z niedowierzaniem. Szok ! Facet za mną nie wytrzymał, podbiegł do kobiety i ją op...... a ona ze zdziwieniem mówi do niego "miałam sobie pobrudzić tapicerkę?" Dobrze,że nikomu nic się nie stało uffff.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wiatrak
post 23.01.2012, 15:42
Post #16


Audi
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Dołączył: 23-09 11
Użytkownik nr: 717



Głupota bez granic.... Pijana kobieta, okazująca się publicznie w stanie gorszym niż to można sobie w ogóle wyobrazić. Aż nie mogę uwierzyć, że można się tak spić smile.gif

Go to the top of the page
 
+Quote Post
rydzyniak
post 27.01.2012, 19:11
Post #17


Porsche
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 355
Dołączył: 11-08 09
Skąd: Rydzyna
Użytkownik nr: 10



CYTAT(PABLO @ 24.11.2010, 12:50) *
Pewnego zimowego popołudnia wracałem z Tczewa. Zmierzchało. Jadę spokojnie i bez szaleństw bo zmęczony byłem, a i pogoda nie rozpieszczała. Przede mną na drodzę nasz wspaniały Maluch 126p, tak tak! Patrzę i oczom nie wierzę. Maluch jedzie od prawej strony szosy do lewej...Mrugnąłem myśląc, że wzrok płata mi figla. Ale nie! I znowu buja się ta łupinka na drodze aż w końcu bach i wpadła do rowu. Stanąłem na poboczu i biegnę do tego fiacika spodziewając się znaleźć kogoś z nieco "wczorajszą" perspektywą. Jakież było moje zdumienie gdy ze środka wygramoliła się pewna pani w średnim wieku (cała i zdrowa) i przepraszając za kłopot tłumaczyła, że chciała zadzwonić i telefonu szukała. Nie wiedziała czy jest w torebce (po prawej) czy ma go może na fotelu(niejako pod sobą) po lewej. Zaniemówiłem...



To ja miałem podobną sytuacje, ale kierował facet. Akurat szedłem pieszo, minął mnie maluszek, przed sobą miał zakręt 90 stopni. Jechał odrobinę szybciej niż ja szedłem - jakieś 20-30 km/h. Idę dalej, pokonuje ten sam zakręt, patrzę a maluszek już w ogródku u sąsiada - wjechał przez siatkę i elegancko zaparkował przy oczku wodnym. Pokonała go siła odśrodkowa? Podchodzę, pytam i słyszę: jechałem wolno bo telefonu szukałem ! I wpadłem bo ... znalazłem i odebrałem laugh.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Tropiciel cen Sprzedaj swój samochód Auto szukacz
Kupujesz używane auto?Sprawdź
Czy wiesz, że...

Maybach w czasie II wojny światowej był dostawcą silników dla słynnych czołgów?

zobacz jak rozwijała się firma produkujaca jeden z najdroższych samochodów świata...
 
Toyota Hilux 3.0 D-4D SR5 A/T: Więcej niż pickup

Toyota Hilux 3.0 D-4D SR5 A/T: Więcej niż pickup

Pickup to z definicji prosty pojazd użytkowy służący do pracy, a więc mocny i trwały. Warunki te idealnie spełnia produkowana od 1968 r. Toyota Hilux, która zdążyła znaleźć na całym świecie już prawie 14 milionów nabywców. Mimo swego roboczego charakteru, wcale nie musi być spartańsko wyposażona.
MINI United 2012 - niezapomniane wydarzenie

MINI United 2012 - niezapomniane wydarzenie

Tegoroczna edycja MINI United w Le Castellet we Francji zgromadziła ponad 30 tysięcy osób z niemal 50 krajów. Fani tej legendarnej brytyjskiej marki bawili się na torze Circuit Paul Ricard w rytmie samochodowych silników, przy akompaniamencie...
Volvo XC60 2,4d Kinetic

Volvo XC60 2,4d Kinetic

2009
66.862 km
109.900 PLN
Infiniti M37 S Premium

Infiniti M37 S Premium

2010
18.471 km
194.900 PLN
Audi A6 Quattro Avant 3,0 TDI

Audi A6 Quattro Avant 3,0 TDI

2008
115.000 km
112.300 PLN
 
Infiniti EX30 D GT Premium

Infiniti EX30 D GT Premium

2010
37.526 km
176.900 PLN
Lexus  GS450 Hybryda

Lexus GS450 Hybryda

2008
110.875 km
124.900 PLN
Volvo S60 Automat

Volvo S60 Automat

2011
34.760 km
112.900 PLN
 
Porsche Cayenne S

Porsche Cayenne S

2007
119.930 km
134.900 PLN
Audi A8

Audi A8

2009
113.018 km
179.900 PLN
Volvo XC60 2,4d Automat

Volvo XC60 2,4d Automat

2009
81.444 km
122.900 PLN
 
Jednorazowa amortyzacja także dla osobówek

Jednorazowa amortyzacja także dla osobówek

Jednorazowa amortyzacja nie jest przeznaczona dla samochodów osobowych. Mogą z niej skorzystać tylko osoby posiadające samochód ciężarowy. Generalnie są to te samochody, których masa całkowita przekracza 3,5 tony. Ale są wyjątki. Mniejsze samochody także można jednorazowo amortyzować, gdy spełniają one dodatkowe warunki wskazane w ustawie. Potrzebna jest też właściwa dokumentacja, jak świadectwo homologacji.
Zza kierownicy - Skoda Octavia 2,0 TDI CR

Zza kierownicy - Skoda Octavia 2,0 TDI CR

Skoda Octavia to zdaniem wielu użytkowników idealne narzędzie pracy i doskonałe auto rodzinne - jest elegancka, bardzo przestronna i w większości wersji silnikowych wystarczająco dynamiczna. W stosunku do drugiej generacji modelu wprowadzonej...
 
RSS
Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 21.05.2012 - 17:03