![]() ![]() |
29.11.2010, 13:47
Post
#1
|
|
|
Ford ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 86 Dołączył: 30-08 10 Użytkownik nr: 169 |
Zimowy płyn do spryskiwaczy to konieczność o tej porze roku. Warto zaopatrzyć się także w inne zimowe preparaty: odmrażacz do szyb oraz środek do ochrony uszczelek. Warto zadbać o to, żeby płyn w zbiorniczku nie zamarzał nawet przy lekkim mrozie. Preparaty do spryskiwacza można mieszać, choć łącząc ze sobą różne płyny ryzykujemy to, że nie będziemy pewni temperatury zamarzania powstałej mieszaniny. Warto wybierać płyny renomowanych marek, kiepskie i tanie płyny zamarzają przy niewielkim mrozie albo juz w zbiorniczku, albo po rozpryśnięciu na szybę co jest szczególnie niebezpieczne. Gotowy płyn wlewamy bez rozcieńczania. Dobry produkt błyskawicznie oczyści szybę.
A jakie wspomagacze zimowych pór można znaleźć u Was w samochodzie? |
|
|
13.01.2011, 21:56
Post
#2
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 20 Dołączył: 6-01 11 Użytkownik nr: 288 |
Oczywiście kable są niezbędną pomocą nie tylko w starszych samochodach. Co jeszcze, przy większych mrozach dodatek do paliwa, tak zapobiegawczo żeby nie trzeba było czyścić układu zasilania niepotrzebnie. Oczywiście skrobaczka do szyb i dobra szczotka- póki co nie ma patentu na odśnieżanie samochodu:) A szkoda. A przed każdą podróżą- czka i telefon komórkowy.
|
|
|
21.01.2011, 0:13
Post
#3
|
|
|
Polonez ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 50 Dołączył: 10-01 11 Skąd: Wrocław Użytkownik nr: 333 |
Ja mam zawsze przy sobie odmrażacz do zamku, ale uszczelki smaruję wazeliną i jest ok. Co do płynu to zapomniałem wymienić na początku zimy i przez tydzień jeździłem z zamarzniętym. Dopiero potem się zorientowałem i jakoś rozmroziłem ,i stopniowo dolewałem
|
|
|
29.01.2011, 19:09
Post
#4
|
|
|
Bentley ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 540 Dołączył: 6-08 10 Skąd: Polska Użytkownik nr: 160 |
Wiadomo jak to zimą bywa, nawet się człowiek nie spodzieje a temperatury zaczynają być ujemne. Z powyższych rad według mnie najlepszą jest posmarowanie uszczelek wazeliną w innym wypadku może się zdarzyć że nie będziemy nawet w stanie otworzyć drzwi i dostać się do auta. Oczywiście płyn do spryskiwaczy i sprawdzenie progu zamarzania płynu chłodniczego moim zdaniem też są bardzo ważne. A ponadto niedoceniane niestety przez wszystkich a jakże skuteczne i poprawiające bezpieczeństwo opony zimowe, moim zdaniem nie powinno się akurat na tym oszczędzać.
|
|
|
7.02.2011, 19:36
Post
#5
|
|
|
Bentley ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 567 Dołączył: 3-07 10 Użytkownik nr: 145 |
I ja jestem zdania że w pierwszej kolejności powinniśmy zainwestować z opony zimowe, to podstawa w śnieżne i mroźne dni. Oczywiście patenty typu wazelina na uszczelkach czy wymiana płynu do spryskiwaczy na niezamarzający są super sprawą. Po pierwsze dużo mniej nerwów podczas codziennego użytkowania auta, po drugie koszty tego typu patentów są niewielkie i nie czasochłonne więc można je zastosować od ręki.
|
|
|
8.12.2011, 11:08
Post
#6
|
|
![]() Audi ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 166 Dołączył: 22-09 11 Użytkownik nr: 715 |
Obowiązkowe w czasie mrozu i zimy będą opony! Myślę, że to pierwsza najważniejsza rzecz w którą należy zainwestować. Ciekaw jestem ile osób z Was wymieniło już swoje opony? Jak zwykle będzie tak, że zima zaskoczyła kierowców, pomimo tego, że mamy już grudzień i dopiero pierwsze oznaki zimy.
|
|
|
8.12.2011, 12:34
Post
#7
|
|
|
Audi ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 192 Dołączył: 20-09 11 Użytkownik nr: 712 |
Opony zimowe to ocywiście konieczność. Naprawdę dziwią mNie sytuacje gdy ludzie dopiero myślą o nich gdy spadnie pierwszy śnieg. Oczywiście koniecznością jest również oczywiście skrobaczka do szyb, bez niego za nic na świecie nie wyobrażam sobie poranku, gdy pocałonocnym mrozie i padaniu sniegu mamy zacząc jazde, oczywiście przydatne a raczej niezdbędne będzie również posiadanie odmrażacza do zamków.
|
|
|
8.12.2011, 16:58
Post
#8
|
|
|
Polonez ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 50 Dołączył: 10-11 11 Użytkownik nr: 742 |
Dziś - bez mrozu i śniegu - jakiś kobieta rozwaliła auto na słupie, bo wpadła w poślizg - przyczyna? letnie opony...
Osobiście zainwestował w koc, dzięki czemu nie mam zmrożonej przedniej szyby, przejade tylko boki i gotowy do jazdy:P -------------------- "They used to say I was a bad kid
I'm glad that they did Now I can play all the time" |
|
|
14.02.2012, 23:05
Post
#9
|
|
|
Fiat ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 75 Dołączył: 20-08 09 Użytkownik nr: 14 |
Dziś - bez mrozu i śniegu - jakiś kobieta rozwaliła auto na słupie, bo wpadła w poślizg - przyczyna? letnie opony...
A dlaczego opony a nie brak umiejętności jazdy? Od jakiegoś czasu przyjął się taki sposób myślenia. Opony zimowe pomagają, ale na innych również można jeździć bezpiecznie. Oczywiście dużo wolniej, ale zawsze. Kilkanaście lat temu nikt nie słyszał o zimówkach i ruch drogowy nie zamierał. |
|
|
15.02.2012, 11:55
Post
#10
|
|
|
Audi ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 192 Dołączył: 20-09 11 Użytkownik nr: 712 |
Moim zdaniem zmiana na opony zimowe to podstawa. Choć po części muszę przyznać rację mojemu poprzednikowi dex, że umiejętność jazdy podczas zimy jest równie konieczna. Mam znajomą, która jeździ tylko przez 3 pory roku, w zimę samochód stoi w garażu, a ona jeździ autobusami. Może i dobrze robi, bo jeśli się nie ma pewności co do kierowania pojazdem w warunkach zimowych to lepiej nie powodować potencjalnego zagrożenia.
|
|
|
16.02.2012, 22:40
Post
#11
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 39 Dołączył: 26-01 12 Użytkownik nr: 801 |
Zgadzam się, z dexem, nie tylko opony są istotne, jeśli chodzi o jazdę zimą. Również a może przede wszystkim ważne są umiejętności kierującego. Nawet na najlepszych zimówkach nieudolny kierowca może sobie nieporadzic i opony za wiele mu nie pomogą. A ten bardziej doświadczony poradzi sobie i bez zimówek a jeśli już je ma to są tylko pomocą a nie decydują o tym jak będzie jeździł. Mam przykład mojego ojca i mnie kilka lat do tyłu. Ja miałem zimówki on nie i okazało się, że on radził sobie dużo lepiej niż ja ze swoimi zimówkami. Jako usprawiedliwienie dodam, że to była moja pierwsza zima za kółkiem.
|
|
|
17.02.2012, 12:40
Post
#12
|
|
![]() Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 25 Dołączył: 15-12 11 Użytkownik nr: 763 |
Jeżeli udajemy się w góry to obowiązkowo do kupienia łańcuchy na koło oraz łopata
-------------------- pozdrawiam
|
|
|
28.02.2012, 21:49
Post
#13
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 39 Dołączył: 23-01 12 Użytkownik nr: 797 |
Płyny zmieniam późną jesienią, przed pierwszymi przymrozkami, razem z oponami. Nie wyobrażam sobie męczyc się na letnich oponach, za nerwowy jestem. Odmrażacz kupuję jak już naprawdę zimno ale na szczęście mało razy musiałem użyc za to skrobaczka oczywiście jest konieczna i dodatek do paliwa. W tym roku przydał się kilka razy więc opłacało się zainwestowac te kilka złotych.
|
|
|
24.03.2012, 13:31
Post
#14
|
|
|
Syrena ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 20 Dołączył: 24-03 12 Użytkownik nr: 824 |
Na letnich oponach w zimie jeździć można nauczyć się wielu rzeczy;P Przede wszystkim to uczucie gdy hamujemy a samochód sam skręca:)
|
|
|
![]() ![]() |
Najczęściej przeglądane
Ostatnio dodane
Najnowsze zdjęcia
| MotoKobiety | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| MotoFoto | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Concept Cars | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| MotoPrzestroga | ||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Volvo XC60 2,4d Kinetic2009
66.862 km
109.900 PLN
|
Infiniti M37 S Premium2010
18.471 km
194.900 PLN
|
Audi A6 Quattro Avant 3,0 TDI2008
115.000 km
112.300 PLN
|
Infiniti EX30 D GT Premium2010
37.526 km
176.900 PLN
|
Lexus GS450 Hybryda2008
110.875 km
124.900 PLN
|
Volvo S60 Automat2011
34.760 km
112.900 PLN
|
Porsche Cayenne S2007
119.930 km
134.900 PLN
|
Audi A82009
113.018 km
179.900 PLN
|
Volvo XC60 2,4d Automat2009
81.444 km
122.900 PLN
|
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: 22.05.2012 - 14:28 |